Witam. Ola Lazar.
Widget_logo
sobota, 13 czerwca 2009
Fuzja na www.olalazar.pl

Witajcie,
mój blog i prywatna strona zarazem znajdują się teraz pod adresem  www.olalazar.pl. To miejsce zamknięte zostaje na cztery spusty.

Tak, wiem, że blogowanie jest już niemodne i że teraz to już tylko blip.pl, twitter i ewentualnie facebook.

Pozdrawiam,

Ola

Sponsorem dotychczasowej i przyszłej transmisji jest serwis

www.gastronauci.pl

12:21, ola.lazar
Link Komentarze (40) »
piątek, 02 stycznia 2009
Pocztówki B&W
McDonald's miewa poczucie humoru



Kawałek NYC na wynos



Miasto które nigdy nie śpi - Insomnia Cookies dostarcza ciasteczka i mleko pod wskazany adres do późnych godzin nocnych


14:31, ola.lazar
Link Komentarze (1) »
Stary Rok, Nowy Jork
Ostatnie tygodnie starego roku spędziłam w Nowym Jorku. Zeszłam miasto wzdłuż i wszerz, zrealizowałam prawie całą zaplanowaną kulinarną marszrutę, a relację z niej przygotuję dla mojej ukochanej KUCHNI (parę fotek możecie zobaczyć tutaj). Właściwie to przez cały czas jadłam :) Moja przykładowa trasa  wyglądała tak: śniadanie w Arties Deli (słynne miejsce na Upper West Side), lunch w Shake Shaks (kilkudziesięcioosobowe kolejki mówią same za siebie), deser w Magnolii (słodko...), a na kolację Clam Chowder z Whole Foods.

Efekt jest taki, że teraz mam ochotę tylko na domowe jedzenie. Na dania, które poznałam i polubiłam w NYC, ale tym razem własnej roboty. Oprócz "zużycia materiału" jest jeszcze jeden powód dla którego od powrotu nie chce mi się iść do żadnej restauracji. Nie chce mi się samej szukać stolika po wejściu do lokalu, bo kelner, który czujnie wypatruje nowych gości i sam wskazuje miejsce, to u nas rzadkość. Nie chce mi się zadawać pytania o to co kryje się pod fikuśną nazwą dania, bo wiem, że w najlepszym razie usłyszę, że trzeba zapytać szefa kuchni. Nie chce mi się płacić 22 zł za przeciętny żurek w restauracji z ciekawym wystrojem, bo za tyle samo, albo i mniej jeszcze niedawno zamawiałam Lobster Bisque na Manhattanie. Ok, wystrój tam nie był ani trochę designerski.

Tak więc zaopatrzona w książkę kucharską Dean&Delucca, przepisy z Whole Foods (uwielbiam ten sklep) i miseczki do odmierzania tych uciążliwych amerykańskich cups od Maria Bataliego (takie jak poniżej) zabieram się do gotowania. Duszona wołowina z pomidorami i ciecierzycą już była grana. Teraz czas na corn chowder (z braku clamsów).

14:02, ola.lazar
Link Komentarze (4) »
czwartek, 01 stycznia 2009
Pierwszy w dwa tysiące dziewiątym
Właśnie to sprawdziłam. Pierwszy, założycielski wpis na tym blogu zamieściłam 27 sierpnia 2006 roku. A czuję się tak, jakby epoka cała minęła.

Najpierw myślałam, że to będzie blog kulinarny - o samym gotowaniu, z przepisami, zdjęciami - nieporadnymi - dań i o moich ulubionych książkach kucharskich. Bo wówczas myślałam, że to co będę chciała robić w życiu to gotowanie i pisanie o tym.
Z czasem zaczęłam tu zbierać wszystko co się kuchni tyczy, a co mnie zainteresowało. Wciągnęło mnie to blogowanie na maksa, cieszył każdy Wasz komentarz i każde nowe odwiedziny. Potem przyszli Gastronauci i po nich długo nie było nic a nic.

Dziewczyny - bo tylko kobiece blogi kulinarne o gotowaniu znam - zrobiły ogromne postępy przez te lata. Zaglądam do nich po przerwie i widzę fantastyczne dania i piękne zdjęcia. A jak wchodzę na KwestięSmaku to po prostu wymiękam, podziwiam i... zazdroszczę.

Ja tymczasem spróbowałam kuchni setek restauracji (parę razy bardzo  tego żałowałam), poznałam towarzystwo internetowe-startupowe, dowiedziałam się że nie każda reklama w internecie to banner i że ego (niektórych) restauratorów porównywalne jest z ego najbardziej kapryśnych, a niekoniecznie wielkich hollywoodzkich gwiazd. Spotkałam setki ludzi, zyskałam nowych przyjaciół i paru wrogów.

Teraz znów chcę gotować i siedzieć w weekendy obłożona ukochanymi książkami kucharskimi, które dają mi poczucie bezpieczeństwa i szczęścia, ale nie planuję pisać kolejnej książki kucharskiej. Chcę nadal chodzić do restauracji, ale zamierzam je ostrzej selekcjonować. Chciałabym nie zawieść blisko dwustu tysięcy gastronautów. Tego i jeszcze jednego życzę sobie w 2009 roku. O Was pamiętam i myślę ciepło.
16:12, ola.lazar
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 23